poniedziałek, 27 lipca 2015

Od Snow Flame C.D. Wind Mystery

Czy ja usłyszałam parsknięcie? Jak najbardziej. Nie widziałam jeszcze takiej klaczy w HH.. Wyszłam zza zasłony mgły i powoli przybliżałam się do nieznajomej. Zaczęłam ją okrążać.
- Kim jesteś? - zapytałam.
- Nie Twoja sprawa. - przewróciła oczyma.
- Te tereny Telrian'u należą do mojego Stada HH.
- Co? - zdziwiła się. - Ja też. - odpowiedziała, Od razu się wyprostowałam.
- O! Jestem Snow Flame, a Ty?
- Wind Mystery. - uśmiechnęła się sztucznie.
- Miło poznać.
- Mi też. - rzuciła od niechcenia.
- Aha.. Czyli z Ciebie taka "cicho ciemna, nikogo nie lubię" ?
- Co? Nie. - oburzyła się.
- Ja myślę, ze tak.
- No dobra.. Przejdziesz się gdzieś? - uśmiechnęła isę w końcu normalnie.
- Pewnie. Gdzie chcesz?


Wind Mystery? Brak weny D:

niedziela, 26 lipca 2015

Od Wind Mystery do ...

Stałam na urwisku. Był bardzo pochmurny dzień, zresztą tak samo jak mój humor dzisiaj. Popatrzyłam w niebo. Szare chmury skutecznie uniemożliwiały słońcu przebicie się na zewnątrz. Westchnęłam cicho. Przez ostatnie dni czułam w sobie wyjątkową pustkę. Odwróciłam się i ruszyłam przed siebie. Po namyśle skierowałam swe kroki w stronę Gór Mglistych. Bardzo lubię to miejsce. Jest spowite tajemniczością, tak jak ja. Prawdopodobnie powinnam poznać chociaż jednego konia należącego do Heaven Hooves Forever, ale jakoś nie paliłam się do tego. W terenach stada już się obeznałam i wiem co i jak, dlatego też dotarłam raczej szybko do celu mojej podróży. Przystanęłam w miejscu i uniosłam łeb do góry. Chrapami wyłapałam zapach jakiegoś konia, który niedawno tu był. Mina mi nieco zrzędła. Przeszłam jeszcze kilka kroków w przód po czym spojrzałam na góry. Kocham takie widoki. Przymknęłam oczy. Przypomniałam sobie jak z Marry zwiedzałyśmy świat. W czasie tej podróży spotkałam jeszcze piękniejsze góry… Wtedy myślałam, że zawsze będę taka szczęśliwa. Jak bardzo można się mylić? Nagle usłyszałam, że ktoś się zbliża. Opuściłam łeb go ziemi i potrząsnęłam nim. Odwróciłam głowę w stronę dźwięku dobiegającego zza mojego zadu. Na razie widziałam tylko zarysy końskiej sylwetki. Parsknęłam cicho i położyłam uszy po sobie.

<Ktoś? Napisałam jeszcze jedno, bo tamto bez odzewu :c>

sobota, 25 lipca 2015

Nowe klacze!

Jako, że bardzo mi się nudzi, postanowiłam stworzyć dwie zupełnie różniące się od siebie siostry. Powitajmy zatem Snow Flame:



Oraz Elanor Isabelle:



~~ Wasza Bring. 

piątek, 24 lipca 2015

Od Wind Mystery do ...

Gdy przywódczyni stada Heaven Hooves Forever oświadczyła, że należę do ich wspólnoty miałam mieszane uczucia. W końcu pierwszy raz należę do jakiegoś stada… Wolnym krokiem przemierzałam tereny stada w poszukiwaniu miejsca, w którym mogłabym sobie odpocząć i pomyśleć. W końcu znalazłam dogodne miejsce, czyli Wodospad Devo. Napiłam się trochę wody po czym w zamyśleniu zaczęłam przypatrywać się spadającej wodzie. Co by było gdyby Marry ciągle żyła? Czy razem byśmy dołączyły do jakiegoś stada? A co by było gdybym w ogóle nie spotkała Marry? Nie wiedziałam tego wszystkiego. Nagle usłyszałam ciche pojękiwania. Odwróciłam głowę. Spostrzegłam mały krzaczek, który usychał. W sumie dziwne. Przy wodzie i usycha… 
-No już, już mały.- mruknęłam.
Dotknęłam to chrapami, a on znów stał się zielony.
-Dziękuję!- pisnął krzaczek. 
Uśmiechnęłam się lekko. Nagle moja ciało się napięło i zrobiłam się bardzo czujna. Moje uszy skierowane były w stronę z której widać było wyłaniającego się z lasu konia. Cofnęłam się kilka kroków. Napięłam się jeszcze bardziej. Parsknęłam cicho. Tylko nie towarzystwo…

<ktoś ;D?>

Nowa Klacz!

Coś nowego! Powitajmy zaklinaczkę Wind Mystery należącą do graczki Natka Jot! Przyjacielska klacz okuta skorupą introwertyczki wygląda identycznie jak Cayo z pierwszej odsłony HH.  Pozostaje mi tylko życzyć powodzenia i mieć nadzieję, że będziesz aktywna! :3 


czwartek, 23 lipca 2015

Od White Shadow do ...

Słońce grzało mocniej niż zwykle. Wstałam jednak dalej byłam w postaci ziemskiego konia. Wyjrzałam przez okno. Słońce dopiero wschodziło na niebo. Nie czekałam tylko zjadłam swoje śniadanie. Świeżą marchęwkę i kilka gram trawy kupionej na rynku. Nue miałam jej dużo ponieważ pochodziła z dalekiego miejsca. Tam podobno nigdy nie padał deszcz. Było tam cudownie. Była to kraina bogów.
- Gdybym to ja tam się znalazła - rozmarzyłam się i w chwile przybrałem moja normalną postać.
Wyczesałam grzywę i wybrałam sie na wycieczkę. Nie wiadomo gdzie. Wzbiłem się w górę i poleciałam. Od dojścia do stada nauczyłam się wyśmienicie latać. Wygrałam nawet jedną gonitwę. Leciałam gdy nagle przede mną pojawił się obraz jakieś krainy i nagle zniknął. Przestraszona straciłam panowanie i spadłam do jeziora. Wyszłam z niego i zobaczyłam konia. Odezwał się pierwszy.
- Hej.
- H..ej - osparłam



<Ktoś?>

wtorek, 14 lipca 2015

Nowy sojusz!

Mam zaszczyt poinformować że do grona naszych sojuszników dołączyło właśnie Stado Magnificent Horses :) Witamy w sojuszu!